2009-04-16
Swoją ścieżką te nerwy Nerwusa! Wciąż na nie patrzę ze zdziwieniem pomieszanym z niesmakiem. Zachowuje się jak przedszkolak. Nie pamiętam czy się kiedyś tak zachowywałam...Czasem jak zdarzyło mi się zrobić coś niewłaściwego Babunia stawała nade mną i mówiła"dobrze, że nikt obcy tego nie widział (nie słyszał, nie wie), bo by był wstyd na całą familię". Zamierałam wtedy z przerażenia, wyraz familia robił na mnie wielkie wrażenie, bo nie wiedziałam co oznacza. A wszyscy obecni "wstępni" stali obok Babuni z potępieniem w oczach. Potem już wiedziałam, że familia to rodzina, ale myśl, że mogłabym przynieść wstyd rodzinie hamowała mnie w głupich zapędach. Rodzina była dla nas tak ważna jakbyśmy conajmniej byli włoską mafią, a Babunia Capo di tutti capi. A kiedy już poszła do nieba jeszcze bardziej pilnowałam się by niczego złego nie robić, bo wiedziałam, że Babunia teraz zna wszystkie moje uczynki tak jak sam Bóg, ale bardziej niż On nimi się martwi. Szkoda, że ludzie nie pamiętają już o swoich Babuniach, Dziadkach, Ojcach. A kiedy wreszcie sobie o nich przypomną może być już za późno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz