niedziela, 24 kwietnia 2016
Granice genetyki (7 hrudnia 2014)
Jutro Niepokalane Poczęcie. Tak jakoś ni stąd ni zowąd zaczęłam rozmyślać o nas, kobietach. Wcale nie myślałam o jutrzejszym świecie, a temat nagle zyskał na aktualności. A ja szłam sobie drogą, taką polną, piaszczystą jakich pełno w naszym kraju. Wiatr roznosił białe pierze z gęsi, którą nagle w polu dotknął kres. I tak sobie myślałam, że coraz więcej kobiet pragnie się "realizować" , a dzieci, wiadomo, przeszkadzają w karierze. Dodatkowo w dobie kultu ciała, obawie przed zniekształceniem figury, w lęku przed straszliwym bólem rezygnują z dzieci, ba nawet ze stałego, uporządkowanego związku. Wolą skaleczyć brzuch i macicę niż poczuć przez kilka godzin ból. Wolą się narazić na komplikacje na skutek narkozy, czy operacji brzusznej. Głupie, myślą że rodzenie to ból. Umieranie jest bólem, leczenie jest bólem. To ból bez granicy, to kara bez określenia czasu jej odbywania. Związek też narzuca jakieś zobowiązania wobec drugiej osoby, stwarza konieczność kompromisów. Moja wizja przyszłości mnie przeraziła. Czy przed nami świat pobranych jajeczek, wytrzepanych w onaniźmie plemników, połączonych w probówce, wyhodowanych w inkubatorze dzieci wychowanych w sztucznych domach, podobnych do kibuców. Świat ludzi poczętych bez miłości, według potrzeb Państwa, ludzi bez przeszłości i przyszłości, uplątanych w samotną teraźniejszość, kończących byt kiedy staną się nieprzydatni. Idąc dalej, w głąb genetyki na usługach demografii i gospodarki ludzie poczną się w ilości potrzebnej w gospodarce globalnej. Zaprogramowana zostanie ilość ludzi ze smykałką do handlu, do rolnictwa, do prac fizycznych, wojska itp. Społeczeństwo idealnych mrówek. Nigdy ssąc nie spojrzą w oczy swojej matce, w trwodze nie złapią ojca za nogę by znaleźć w nim obronę. Życie zaprogramowane w krainie cieni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz