niedziela, 24 kwietnia 2016

Niełomny jest Związek... (8 bereznia 2014))

Z rana włączyłam tv. Pierwszą wiadomością był wyjazd niepełnosprawnych sportowców do Soczi na olimpiadę sportową. Pokazano rozpoczęcie, bardzo widowiskowy utworzony z ludzi powiewający sztandar Rosji. Rozpoczęcia olimpiady zdrowych nie oglądałam. Po pokazie spiker po rosyjsku poprosił by wszyscy wstali, bo będą odegrane hymny. Pierwszy był hymn gospodarza, czyli hymn Rosji. Rosja po rozpadzie ZSRR miała nowy hymn, który widać niezbyt przypadł do gustu i rozległa się melodia "Niezłomny jest Związek Republik Radzieckich". Sportowcy to przeważnie młodzi ludzie, ale nawet obecni czterdziestolatkowie pamiętający ZSRR pewnie tego nie kojarzą. Mnie jednak przeszedł dreszcz, serce mi się ścisnęło. W Rosji jedynowładza, powrót do imperialistycznego hymnu. Olimpiada na grobach dzielnego podbitego narodu. Interwencja rosyjska na Krymie. Wchodzą zbrojnie na terytorium obcego niezawisłego państwa łamiąc umowę. Zajmują placówki wojskowe, arsenał. Zajmują ustalone częstotliwości radiowe, żeby bezprawnie wprowadzić swoje stacje, szerzyć swoją propagandę. Świat na to patrzy, deliberuje, przywódcy państw się spotykają i nic z tego nie wynika. Świat w imię pokoju i wyższego dobra poświęci miliony Ukraińców, setki Tatarów znów wpędzając ich w niewolę i nędzę. Świat zapomniał o Monachium, o Sudetach, aneksji Austrii, obronie ludności niemieckiej na Śląsku, w Gdańsku. Świat zapomniał o obronie ludności białoruskiej i ukraińskiej w granicach II Rzeczypospolitej. Słychać tylko jak dawniej głos Turcji. Europejczycy nie będą ginąć za Sewastopol, potem za Odessę, potem za Kijów, Lwów, Białystok, Przemyśl, Tarnów. Dobrze, że moje dzieci w lewobrzeżnej Warszawie!

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz