niedziela, 24 kwietnia 2016

Misz-masz na św. Józefa (19 bereznia)

Po pierwsze - spojrzałam rankiem w okno i ujrzałam dwa bociany lecące sobie. No, tak dziś św. Józefa. Wyrobiły się w czasie!
Po drugie - wczoraj wydostałam od Marty rodzinne fotografie. Trochę brak, ale mam wrażenie, że są u Marty w mieszkaniu. Oczywiście trafiłam także na moje. Matko jedyna, jaka ja byłam ładna i zgrabna! Dopiero teraz to widzę! Wtedy uważałam, że jestem gruba, jakaś taka bez powodzenia. Jak sąsiadki mówiły do mojej matki "jaka ładna, zupełnie jak aktoreczka" byłam na nie wściekła, że przesadzają, podlizują się. Patrzę na zdjęcia, na wyraziste brwi, rzęsy, zarys ust. A przecież prawie nigdy nie używałam tuszu, nie robiłam kresek, nie malowałam ust. Jak się umalowałam wyglądałam tak okropnie, że sama szybko zmywałam. Julek zawsze prosił bym się nie malowała. Podobnie Zbyszek - zaraz zaczynał mnie wyśmiewać. Młodość! Brak wiary w siebie! Mam wrażenie, że teraz dziewczyny lepiej zdają sobie sprawę ze swojej urody, są pewne siebie, nawet za bardzo. Nie wstydzą się swojej kobiecości, wręcz się obnoszą. Chociaż staruchy też! W rozmowach w toku czasem się takie pokazują "mam 60 lat i kochanka 24", albo "mam 58 i kochanków koło dwudziestki". Patrzę na te koczkodany i zastanawiam się co ci chłopcy w nich widzą. Ani urody, ani intelektu...
Po trzecie - biedna Ukraina! Car Putin bezczelnie nią poniewiera. Żyrinowski cynicznie oświadcza, że najlepiej by Rosja zabrała wschód Ukrainy, a Polska zachód z nacjonalistami. Niedwuznacznie mówił o rozbiorze Ukrainy! Jeszcze niedawno ze wzruszeniem patrzyłam jak delegacja wolnej Ukrainy po raz pierwszy składa wizytę w wolnej Polsce! Rosjanie wchodzą sobie do garnizonu, zakuwają generała w kajdany i wyprowadzają jak przestępcę! Hańba! Hańba! Murzynek rozmawia, Belg, czy Holender myśli że nie dając kasy zatrzyma imperialistów. Putin wspaniałomyślnie podnosi emerytury na Krymie! Głupcy się cieszą łudząc nadzieją na lepsze jutro. Dodrukuje się trochę pieniędzy i emeryci będą mogli nimi tapetować izbuszki. Rosjanie przekupują młodzież wschodnich okręgów, by zapewnić sobie wrzask "Rasija, Rasija!" Pytanie tylko kiedy zażądają od państw bałtyckich korytarza do Kaliningradu. W Rosji stagnacja, czyli wywołanie wojny jest najlepszym wyjściem dla kraju, który ma za nic obywateli. Wydaje się, że nasz spokojny świat, nasze spokojne życie zostanie zakłócone.
              wschód księżyca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz