Telewizja Polonia nadała przed chwilą film zrealizowany w tym roku w związku z 25-leciem pierwszych wolnych wyborów. Twórcy wybrali szereg filmowych dokumentów z tamtych lat od czerwca 1989 aż po 1999 gdy wstąpiliśmy do NATO. Pokazali wyzwalanie się poszczególnych krajów spod niewoli ZSRR. Był przysięgający Wałęsa, wzruszony Havel, płacząca Ukrainka, atak na wieżę telewizyjną w Wilnie, Ceaucescu, ludzie kruszący mur w Berlinie, przemawiający Gorbaczow i Jelcyn z Szuszkewyczem i Kuczmą podpisujący akt rozwiązujący ZSRR. Ile osób z tamtych lat nie żyje! Ile wydarzeń było w ciągu tych moich 25 lat życia, naszych wspólnych ze Zbyszkiem lat. Bardzo się wzruszyłam. Siedzę sama i nie mam się z kim podzielić moim wzruszeniem. Nie ma Zbyszka, wiem co by mówił, ale to nie to samo. Ile przemian przeżyliśmy razem! Na to wszystko patrzyliśmy, a jednocześnie uwikłani w nasze własne życie, w nasze własne kłopoty, chyba za mało mieliśmy chwil by przystanąć i w pełni wczuć się. A tyle jeszcze było spraw zanim poznałam Zbyszka! Przez to, że nie mam rodzeństwa nikt tego ze mną wspomnieć nie może. Czuję się jakbym miała ze sto lat. Stulatkowie też nie mają z kim o dawnych czasach pogadać. Wydaje się jakby to było wczoraj. Dopiero kiedy chcę coś opowiedzieć Zosi dostrzegam ten niesamowity rozziew czasowy. Dla niej to prehistoria, dla niej kulturowo moje dzieciństwo jest dalsze niż dla mnie powstanie styczniowe. Prześmieszne! Przyśpieszenie technologiczne oddala tamte dni, powoduje, że pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć bez długiego gadania, ciekawe staje się nudne.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz