niedziela, 24 kwietnia 2016

Rosyjskie kadetki (9 bereznia)

Wczoraj wieczór, nie pamiętam na jakim kanale wpadłam na reportaż ze szkoły rosyjskich kadetek. Nie oglądałam do końca. To co widziałam na początku w zupełności mi wystarczyło. Do szkoły idą dziewczęta od 12 roku życia. Kandydatek jest, jeśli dobrze zapamiętałam, 8 na jedno miejsce. Oprócz szkolnych przedmiotów uczą się szycia (by same mogły naprawiać mundury) strzelania z różnych rodzajów broni i zapewne musztry. Są oczywiście skoszarowane, cały czas w mundurach, przy których bardzo śmiesznie wyglądają jakieś ni to wstążki ni to stroiki na głowach. Białe, sztywne, tiulowe nijak nie pasujące do wojskowego stylu. W czasie apelu mają wysokie czapy. Zanim przyjdzie nauczyciel rządzi klasowa wójcina i bardzo pilnuje porządku. 12-letnia gówniara mówiła "dyscyplina przede wszystkim". Przedmioty wojskowe prowadzi były ochroniarz prezydencki. Ciekawe czy molestuje te panienki, bo strasznie mu pasowała ta funkcja. Jak o niej opowiadał to mu się oczka śmiały. Dziewczynki chudzinki musiały użyć kałasza, a także miotacza ognia. Nie wiadomo, czy one rządziły tą bronią, czy broń nimi. Nie pokazali jak strzelają, więc nie widziałam co się działo po odrzucie. Wyszczekana wójcina gładko opowiadała jak to muszą dobrze strzelać by celnie zabić wroga i obronić siebie i swoje koleżanki. Aż mnie mrowiło w plecach. Głupie panienki spędzają całą swoją młodość w kompletnej izolacji od społeczeństwa, poddawane są zapewne indoktrynacji prowadzonej przez tego ochroniarza, a zapewne członka KGB. Po zajęciach, jak sama mówiła, walą się do łóżka ze zmęczenia. Nie mają czasu ani możliwości na refleksję. Janczarki. Takie jak wyjdą ze szkoły, w razie jakiegoś konfliktu, będą walić w ludzi jak w kaczy kuper, święcie przekonane o swoim posłannictwie. Tak musiały wyglądać te różne niemieckie strażniczki w obozach i hitlerowskich więzieniach. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że kobiety są bardziej zaciekłe, zawzięte i okrutne niż mężczyźni. Może chcą coś sobie udowodnić? W każdym razie obraz tych dziewczynek był w sumie przerażający. Przecież prawdopodobieństwo, że staną w obronie ojczyzny jest jak 1 na tysiąc, albo i lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz